inhale smell of your skin!17.12.2010 :: 18:43 |
Link |
Komentuj (1)nie lubię, nie lubię, nie lubię, nie-wyjaśnione, nie-powiedziane, nie-pewność, taki stan którego bardzo nie lubię. czas najwyższy bez wariackich papierów poczekać na wynik. to że nic nie zostało powiedziane a coś się wydarzyło o niczym nie świadczy, a może świadczy? kurwa świadczy! dla mnie tak! ktoś może mieć inne zdanie ofkoz. we will see, czas pokaże.
i was too scared to let it happen and too scared to begin
place your heart in my...?
where? let me answer!
http://www.youtube.com/watch?v=p26jvkS8tLI
save all my feelings for you!11.12.2010 :: 20:07 |
Link |
Komentuj (0)jak ja nienawidze kataru. z obietnic nie połykania żadnych specyfików anty-katar typu cirrus, sudafed itp wyszły nici, przełamałam się i połknęłam. czerwony, bolący nos przebija wszystko niestety.
szukam szukam ale nie na siłe,zaczyna być coraz ciekawiej :D hihihi!
hello kitty!24.11.2010 :: 01:01 |
Link |
Komentuj (0)utrudnianie sobie życia, nie nie podziękuje, a wytrzymam jeszcze troche, nie wiem ile, pojemna jestem, ale taka sytuacja rozpierdala mi system, rozpierdala mi głowę, rozpierdala mnie od środka, a najgorsze chyba jest to że nie czuję, nie żywię żadnych wyniosłych uczuć, tylko powoli, minuta po minucie, godzina po godzinie i dzień po dniu zaczyna mnie to po prostu najzwyczajniej w świecie drażnić, a sama drażliwość przechodzi we wkurwienie, w sumie wkurwienie na samą siebie, głośno nie powiedziałam że wyrażam zgodę, że potępiam, a przynajmniej do samych zainteresowanych, jedyny plus taki że czuć jaki jest mój stosunek, mam dość udawania i ukrywania bo niedługo zaplątam się w nie swoje kłamstwa.
free choice!
solid ground!
ehh...22.11.2010 :: 16:16 |
Link |
Komentuj (0)Kobieta jest jak saszetka herbaty. Nie wie jaka jest mocna, dopóki
nie wpadnie we wrzątek.
z serii: codzienne rano zastanawiam się jak podbić świat!20.11.2010 :: 23:49 |
Link |
Komentuj (0)i że niby to ja jestem jebnięta, mi takie pomysły do głowy nie wpadają, pt.: "spirala hipnotyzująca", inspiracja: bacik i bożonarodzeniowe lampki na plazie. czyż nieładne na święta takowe lampki w oknach? ale tak niedużo, z mniej ostrym światłem, bardziej białym i z matowymi żarówkami. ale nie, ma być w chuj, tak żeby była z tego spirala która się kręci i hipnotyzuje, w chuj, na cały blok i zahipnotyzujemy całe osiedle, żeby spirala była z dwóch kolorów i kręciła się i wszyscy by patrzyli na ten blok zahipnotyzowani, a jeszcze lepiej ustawiać różne kompozycje, a już najlepiej takie żeby wyświetlało się na całe niebo i cały świat zahipnotyzujemy! i to ja jestem jebnięta?
a wszystko zaczęło się na kładce :)
don't complain!14.11.2010 :: 04:56 |
Link |
Komentuj (0)na siłę zapiję to pierdolone halo w głowie i ukryje to co siedzi. picie wódki samej przed komputerem o tym świadczy, i nie powiem, nie napisze, nie wyartykułuje o co chodzi bo tak naprawde to sama nie wiem, to jest to jebnięcie! albo zniknie, schowa się gdzieś skąd wyszło albo rozwinie się i pokaże swoją twarz i rozwiąże się samo albo popląta jeszcze bardziej ten popierdolony splątany łeb.
każdy na nowo wraca i zaczyna
szukać tej mary, co świat opromienia
i o dawniejszych klęskach zapomina.
[adam asnyk-po co się budzą pragnienia szalone]
bezsenne noce mam przez pana!13.11.2010 :: 01:02 |
Link |
Komentuj (0)jak odpowiesz kiedy zadam Ci pytanie czy będziesz się ze mną pieprzyć? bez względu na odpowiedź wyraz twarzy jest niezapomniany, jednak mimo wszystko odpowiedzi są dwie: albo tak - albo nie. pierdolony brak odpowiedzi wkurwia niesamowicie, a to że pytam tak o! to mój biznes [są takie rzeczy które robię dla zwykłej draki!] , i czy zrobiłabym to wielka niewiadoma, bo może tak a może nie. abstynencja seksualna pozbawiła mnie mojego bezwstydu i wyuzdania. koniec końców doprowadziło to do tego, że oprócz motta życiowego bo nic nie robić to dużo robić doszło kolejne: niektórzy twierdzą że bez miłości nie da się żyć a ja osobiście uważam że tlen jest ważniejszy. ambiwalentnie potrzebowałam samotności i bliskości, kiedy mówiłam nie myślałam tak i na odwrót, niestety nikt tego nie zauważył, i coś co wydawało mi się że to zauroczenie/zakochanie/miłość jak szybko przyszło tak dużo wolniej odeszło, kolokwialnie nawet rzec można że rozeszło się po kościach, przynajmniej u mnie, bez tłumaczeń, krzyków, wielkich łez, pozostał niedosyt i nawet lekki żal. zdarzyło się tak raz i mam nadzieje nie powtórzy, tak jak cała reszta. nie było żadnych problemów wtedy kiedy byłam sama, a największą przyjemnością była muzyka, szukanie nowego, wytyczanie nowych ścieżek dla mojego ucha, ale kiedy to było, czas najwyższy na powrót do korzeni. po co szukać inspiracji w kimś, przecież inspiracja to ja!
a czy znajdę kiedyś to czego uparcie na siłę szukałam? pewnie nie, lecz z nadzieją że chociaż kawałek sam przywędruje i nigdy nie odejdzie...
jaszczurka04.11.2010 :: 11:01 |
Link |
Komentuj (0)Nie przyzwyczajaj się do mnie . Nie zapamiętuj mojej twarzy, nie
pamiętaj, ile łyżeczek cukru wsypuję do herbaty, zapominaj, jak się
ruszam, jak ubieram, jak pachnę . Nie przywiązuj się do mnie - ja mam w
zwyczaju uciekać ...
...21.09.2010 :: 12:44 |
Link |
Komentuj (1)bardzo się zawiodłam... niesamowicie nieprzyjemne uczucie, czułam je już niejednokrotnie jednak tym razem zawiodłam się tak strasznie, że chyba już ciężko o cokolwiek... umiesz liczyć, licz na siebie! i na Siostre!
steczkowskiej grawitacja.03.06.2010 :: 18:53 |
Link |
Komentuj (1)tak jak w stanie nieważkości
oddech Twój mnie w górę unosi
tylko tyle dzisiaj wiem
leżysz obok po to by, mnie
oddech Twój unosił w kosmos
a ja kocham ten stan
niebo nade mną, Ty obok tu
tak słucham jak tam
znaki zodiaku mruczą przez sen
ciało moje nic nie waży
Twoje też i tak zasypiamy
z kosmodromów moich snów
rusza statek po to by znów
doprowadzić kosmonautów
a ja kocham ten stan
niebo nade mną, Ty obok tu
spójrz, zobacz jak nas
z szafy galaktyk podgląda tu
nie rozdzieli nas
swym przyciąganiem żadna z planet
ani żadna z gwiazd
nas nie ogarnie swym ciężarem
grawitacja
nie obejmie nas
nie chcę spadać
nie chcę widzieć jak!